„Dyrektor Szkoły”, Rok 2011, nr 10


 

 

Czym przyciągają szkoły dla chłopców i dziewcząt

Renata Czeladko 08-10-2011

link

Większość szkół tylko dla dziewcząt lub chłopców to placówki niepubliczne. Na zdjęciu Prywatne Żeńskie Gimnazjum i Liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny w Warszawie w 2004 r.

Są lepsze wyniki w nauce – przekonują uczestnicy kongresu w stolicy

Uczennice żeńskiego Gimnazjum Strumienie Stowarzyszenia Sternik zasypują Annę Trochimiuk, nauczycielkę geografii, dociekliwymi pytaniami. Nie dają się zbyć. Skrupulatnie robią notatki. Dziewczęta z gimnazjum koedukacyjnego Zespołu Szkół w Dziekanowie Leśnym nie zadają jej tylu pytań, jakby mniej chciały wiedzieć o geografii. Dlaczego?

– Dziewczęta w żeńskiej klasie są bardziej otwarte. Kiedy uczą się razem z chłopcami, niektóre zachowują się tak, jakby bały się ośmieszenia w ich oczach – mówi o swych spostrzeżeniach nauczycielka.

Paweł Mazanka, nauczyciel męskiej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum Żagle, również Stowarzyszenia Sternik, tak opowiada o doświadczeniach uczenia samych chłopców: – Lekcja musi być bardziej dynamiczna niż z dziewczynkami, bo chłopcy krócej skupiają się na jednej rzeczy. Nauczyciel powinien spacerować po klasie, bo nie będą słuchać, gdy mówi zza biurka.

Żeńsko-męski patent

W piątek do Warszawy na III Międzynarodowy Kongres Edukacji Zróżnicowanej przyjechali zwolennicy osobnych szkół dla dziewcząt i chłopców, m.in. z Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych, Australii, Konga. – To pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej kongres poświęcony nowoczesnej, choć wydaje się, że bardzo tradycyjnej metodzie nauczania – podkreśla Paweł Zuchniewicz, rzecznik prasowy Europejskiego Stowarzyszenia Edukacji Zróżnicowanej – EASSE Polska (ang. European Association Single-Sex Education).

W Polsce szkół żeńskich i męskich jest niewiele, większość to placówki niepubliczne. Według MEN istnieje 38 takich podstawówek i gimnazjów. Nie ma dokładnych danych o placówkach ponadgimnazjalnych.

– W naszym kraju szkoła męska/żeńska jest utożsamiana ze szkołą wyznaniową czy uczącą w duchu chrześcijańskim. Kongres gromadzi ludzi także z krajów, gdzie katolicyzm nie jest religią dominującą – wskazuje Zuchniewicz.

Zwolennicy takiego nauczania uważają, że to sposób na obecny pod wszystkimi szerokościami geograficznymi kryzys w edukacji, który objawia się np. przemocą wśród rówieśników i narastającą przestępczością.

– O skuteczności edukacji zróżnicowanej świadczy Szkoła Młodych Liderek założona w nowojorskim Harlemie przez dziennikarkę NBC Annę Rubinstein Tisch – opowiada Zuchniewicz. – Wcześniej dziewczęta z tej dzielnicy w ogromnej liczbie nie kończyły edukacji. W tej szkole w ciągu kolejnych sześciu lat 100 proc. uczennic ją ukończyło i dostało się do college’ów, a te skończyło 82 proc.

Dr Artur Górecki, dyrektor Prywatnego Żeńskiego Gimnazjum i Liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny, jest przekonany, że oddzielna edukacja daje lepsze wyniki potwierdzone w testach. Bo w szkołach dla dziewcząt i chłopców pracuje się metodami dostosowanymi do tempa ich rozwoju i postrzegania świata. – Dziewczęta myślą bardziej analitycznie, a chłopcy mają większą umiejętność syntetycznego odbioru informacji – mówi dr Górecki. – W przypadku matematyki ustny przekaz łatwiej zrozumie grupa chłopców niż dziewcząt, które szybciej zrozumieją materiał rozpisany na tablicy.

A społeczeństwo?

– Jeśli przez edukację rozumiemy naukę przedmiotu, to szkoły typowo żeńskie i typowo męskie są lepsze – przyznaje Anna Trochimiuk, która osiąga lepsze wyniki nauczania w szkole żeńskiej. – W gimnazjum często zdarza się, że w II i III klasach młodzież już tworzy pary. Dziewczęta siedzą z chłopcami w ławkach. Chcąc nie chcąc, przez jakiś czas koncentrują się na sobie, a nie na przedmiocie – opowiada.

– Ależ edukacja to nie tylko wyniki w nauce – zaznacza Wiesław Kosakowski, dyrektor III LO w Gdyni, jednego z najlepszych w Polsce. – W szkole dziewczęta i chłopcy uczą się też życia w społeczeństwie, w którym cały czas spotykają się razem kobiety i mężczyźni. Mają szanse poznać wzajemne spojrzenie na świat. W dorosłym życiu przecież nie trafią do typowo żeńskich i męskich firm.

– Od najmłodszych lat dzieci powinny uczyć się razem rozwiązywać konflikty, współpracować, by nie utrwalać stereotypów na temat płci – uważa też Elżbieta Twardosz-Mamica, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Krakowie.

Zuchniewicz przekonuje jednak, że właśnie żeńskie/męskie szkoły są szansą na wyrównanie statusu płci. Przytacza badania Jaume Campsa z Międzynarodowego Uniwersytetu Katalonii w Barcelonie, uczestnika kongresu, które pokazują, iż płeć obok rasy jest jednym z najbardziej determinujących czynników kształtowania postaw. – Gdy płcie są razem, następuje konieczność zdobycia jakby dodatkowej tożsamości. Utrwalają się stereotypy i tradycyjny podział ról – relacjonuje.

Psycholog Aleksandra Denst-Sadura, publicystka „Głosu Nauczycielskiego”, zauważa, że nie tylko konserwatywne środowiska popierają edukację zróżnicowaną, ale też niektóre feministyczne podkreślają, że w pewnym wieku daje ona szansę dziewczętom na rozwinięcie silnych osobowości: – W gimnazjum dziewczęta jakby tracą głos. Np. dlatego, że nauczyciele więcej czasu poświęcają chłopcom, z którymi mają więcej problemów – mówi psycholog.

Jej zdaniem edukacja powinna jednak być koedukacyjna. – Należałoby jedynie wzmocnić kompetencje nauczycieli, by potrafili lepiej indywidualizować nauczanie – dodaje. – Warto dziewczętom powierzać zadania, w których będą liderkami, a chłopcom takie, w których będą pełnić role pomocowe i będą rozwijać umiejętność pracy w grupie. Nabycie tych kompetencji w szkole koedukacyjnej przyda się w dorosłym życiu.

Rok 2011, nr 10

64 „Platerki” – tradycja i nowoczesność
Artur Górecki

68 Dlaczego „Platerki”?
Artur Górecki

 

„Platerki” – tradycja i nowoczesność

W Warszawie niewiele jest szkół, które mogą poszczycić się tak wspaniałą tradycją – sięgającą XIX wieku – jak szkoły im. Cecylii Plater-Zyberkówny, zwane potocznie „Platerkami”. Na łamach „Dyrektora Szkoły” chciałbym w skrócie przedstawić historię szkół oraz działania naszego gimnazjum i liceum. Historia ta jest równie niezwykła, jak niezwykła była jej Założycielka i ludzie, którzy tworzyli szkołę. Możemy poszczycić się znamienitymi absolwentkami i nauczycielami, którzy odegrali i odgrywają nadal znaczącą rolę w życiu naukowym, kulturalnym i społecznym. Jest to bowiem wielopokoleniowa społeczność pielęgnująca swoje tradycje, bo „Platerką” zostaje się na całe życie.
(…)
Zdobycie nowoczesnego wykształcenia dającego możliwość autorealizacji we własnym życiu jest obecnie najlepszą formą patriotyzmu. To założenie jest podstawą realizowanego w gimnazjum i liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny innowacyjnego programu dydaktycznego i wychowawczego, łączącego tradycyjne wartości z umiejętnościami koniecznymi w wieku XXI. (…) Zgodnie z testamentem założycielki gimnazjum i liceum są szkołami żeńskimi i katolickimi prowadzonymi przez świeckich nauczycieli.
(…)
Wysokiemu poziomowi nauczania sprzyja również program tutoringu, stanowiący jeden z elementów personalizacji procesu nauczania. Polega on na tym, że wybrany przez uczennicę spośród profesury nauczyciel pomaga skonfigurować najkorzystniejsze rozszerzenia i zajęcia dodatkowe i towarzyszy uczennicy w jej rozwoju intelektualnym. Pozwala to na indywidualizowanie nauki uczennic szczególnie uzdolnionych. Może być także narzędziem wyjścia z przejściowych kłopotów szkolnych.

W tygodniku „Uważam Rze” artykuł o szkołach katolickich, także o naszej…

str. 2


Dyrektor Szkoły

Rok: 2011

Numer: 6

Artur Górecki

O różnicach w kształceniu dziewcząt i chłopców

W Polsce kształcenie koedukacyjne uznaje się często za bezalternatywne, a na szkoły realizujące edukację zróżnicowaną ze względu na płeć patrzy się często jak na skanseny. W całym kraju tego typu szkół jest zaledwie ponad 70. Większość z nich osiąga bardzo dobre wyniki nauczania.
W toczącym się dyskursie na temat oświaty pewne założenia przyjmuje się w sposób aprioryczny. Bardzo niewiele osób ośmiela się podważać samą ideę masowej edukacji i związany z nią przymus szkolny (czy to w postaci obowiązku szkolnego czy obowiązku nauki), jak również jej koedukacyjny charakter. Rzadko pojawia się temat kształcenia zróżnicowanego ze względu na płeć i kwestia jego wpływu na efekty dydaktyczne i wychowawcze pracy szkoły. Niestety, zainteresowanie i wiedza na ten temat, nawet wśród osób zawodowo parających się wychowaniem i kształceniem dzieci i młodzieży, jest niewielka.
(…)
Celem osób działających na rzecz edukacji zróżnicowanej nie jest eliminacja kształcenia koedukacyjnego z polskich szkół. Nawet oddzielenie od siebie w procesie edukacji dziewcząt i chłopców nie gwarantuje automatycznego sukcesu – konieczna jest wiedza na temat roli, jaką w nauce odgrywają różnice płci. Wiedzę tę, w pewnym zakresie, można wykorzystać również w klasach koedukacyjnych. Chcielibyśmy, aby była ona upowszechniana w środowisku nauczycielskim, chociażby poprzez programy studiów pedagogicznych (studia podyplomowe), a rodzice mieli możliwość zdecydowania o miejscu i formie kształcenia swoich dzieci (pluralizm edukacyjny).
Pozostaje mieć nadzieję, że organizowany na jesieni tego roku w Warszawie trzeci już (po Barcelonie i Rzymie) Kongres Edukacji Zróżnicowanej przyczyni się do rozpropagowania tego tematu w środowisku mediów i polityków, a następnie w szerszych kręgach społecznych. Jak deklarują organizatorzy, czołowi światowi praktycy i teoretycy edukacji zróżnicowanej przedstawią (…) metody nauczania, wyniki badań dotyczące osiągnięć modelu edukacji spersonalizowanej i zróżnicowanej oraz konkretne światowe doświadczenia realizacji tego typu nauczania w szkołach publicznych i niepublicznych.


TVN24 reportaże maturalne z udziałem naszych uczennic


maj 2011 r.


Szkoła Cecylii Plater-Zyberkówny dawniej i dziś

tekst


Kształcenie w duchu katolickim nie jest łatwe

  • czwartek, 24 marca 2011

O katolickiej edukacji, koedukacji i „zapateryzmie” mówi portalowi Fronda.pl dr Artur Górecki, dyrektor Prywatnego Żeńskiego Gimnazjum i Liceum im. Cecylii Plater Zyberkówny w Warszawie.

wywiad


Platerki o Jance Zawadowskiej

Jesienią 1989 r. – a więc w czasie, kiedy wszystko, co niemożliwe, stawało się możliwe – grupa osób związanych pewną ideą, ale nieposiadających – w większości – ani doświadczenia w zakresie edukacji, ani gruntownej o niej wiedzy, postanowiła przywrócić do życia przedwojenną szkołę imienia Cecylii Plater-Zyberkówny. Była to szkoła, która w ciągu przeszło 100 lat swojej egzystencji przeszła zwycięsko dwie okupacje, by ostatecznie ulec arbitralnej decyzji władz komunistycznych, wskutek której na 50 lat zniknęła z warszawskiej mapy edukacyjnej.
(…) więcej

Anna Trzeciakowska


RZECZPOSPOLITA, 11 listopada 2010 r.

Szkoły dzieci sukcesu

Anita Błaszczak , Monika Janusz-Lorkowska

PlaterkiDyrektor żeńskiego gimnazjum i liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny  Artur Górecki

fot: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa  (fragment artykułu:)

Nauka z tradycją

Ich rodzice często wybierają więc szkoły związane z tradycją katolicką, zwykle wyraźnie tańsze od reszty prywatnych szkół. W tzw. Platerkach, czyli w żeńskim gimnazjum i liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny, czesne za rok nauki nie przekracza 10 tys. zł, a w tym jest zwiększona liczba zajęć z języków obcych i innych przedmiotów oraz tutoring i nauka w kilkunastoosobowych klasach. Artur Górecki, dyrektor liceum, którego początki sięgają XIX w., podkreśla, że szkoła jest wierna tradycji, której częścią jest katolicka formacja religijna i duchowa. Co prawda uczennice nie muszą być katoliczkami, ale mają obowiązkową religię i wspólną modlitwę. Dla wielu rodziców liczy się też chlubna tradycja szkoły, do której chodziły przed laty babcie dzisiejszych uczennic. Stąd w Platerkach uczy się sporo dzieci związanych ze środowiskiem ziemiańskim oraz wspólnotami działającymi w Kościele.

Na tradycyjne wartości stawia też Katolicka Szkoła …

Rzeczpospolita

cały tekst artykułu


Wypowiedź dyrektora szkoły Artura Góreckiego w kontekście stanowiska zaprezentowanego przez minister Elżbietę Radziszewską nt zatrudniania nauczycieli w szkołach katolickich. „Migawki” prezentujące piękny budynek naszej szkoły oraz lekcję języka francuskiego prowadzoną przez prof. Kamilę Maculewicz.

28 września 2010 r.


Platerki wzięły udział w debacie „Gazety Wyborczej” na temat nauczania religii

„Chcemy decydować sami – warszawscy licealiści spierają się o nauczanie religii”

W debacie wzięły udział nasze uczennice: Maria Dudek i Maria Lasek z II liceum.

Dyskusję prowadził i opracował Wojciech Karpieszuk

http://wyborcza.pl/1,76498,8428367,Chcemy_decydowac_sami.html

24-25 września 2010 r.


Polskie Radio 4

Z kraju, świata i Kosmosu!

Osobno chłopcy, osobno dziewczęta. Wraca moda na klasy żeńskie i męskie. A wraz z nią dyskusja na ten temat. W 1993 roku w Warszawie ponownie uruchomiono zamkniętą przez władze komunistyczne żeńską Szkołę im. Cecylii Plater-Zyberkówny. Od września takie klasy powstaną w Krakowie (jeśli tylko będą chcieli tego rodzice).

Jakie są wady i zalety takiego rozwiązania? Który system bardziej podoba się samym uczniom? I czy metody nauczania dziewczynek i chłopców rzeczywiście powinny różnić się od siebie? Odpowiedzi na te pytania w „Magazynie” po godzinie 17:00. Temat bada nasza reporterka Ewelina Pacyna rozmawiając m.in. z  Arturem Góreckim, dyrektorem szkół im. Cecylii Plater-Zyberkówny w Warszawie.

7 kwietnia 2010 r.


INTERIA.PL - Portal internetowy

Oddzielne szkoły dla chłopców i dziewcząt

Niedziela, 28 marca 2010 (22:50)

Na całym świecie jest ich niewiele, bo raptem pięćset. Ale liczba placówek niekoedukacyjnych rośnie. Czym się mogą pochwalić? Udowodnionymi już lepszymi wynikami nauczania i opinią, że swoim wychowankom zapewniają bardziej dostosowane do ich naturalnych potrzeb warunki rozwoju.

całość czytaj:

http://kobieta.interia.pl/news/oddzielne-szkoly-dla-chlopcow-i-dziewczat,1456800,2425


Laboratorium   WIĘZI - Instytut Analiz Społecznych i Dialogu„Laboratorium Więzi” O przyszłości pism katolickich

Towarzystwo Oświatowe im. Cecylii Plater-Zyberkówny oraz „Tygodnik Powszechny” zapraszają na konferencję pt.

„Czy pisma katolickie przetrwają do roku 2060?”

organizowaną przez Dyrekcję Liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny,

w której udział wezmą członkowie Zespołu Laboratorium WIĘZI.

Konferencję rozpocznie ks. Adam Boniecki, przedstawiając swoją wizję „Tygodnika Powszechnego”.

Następnie odbędzie się dyskusja, w której głos zabiorą red. Zbigniew Nosowski, prof. Wojciech Roszkowski, red. Barbara Sułek-Kowalska, Prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski, red. Bogumił Łoziński oraz inni zaproszeni goście.

19 lutego, piątek, 2010 r., godz.13:30
Warszawa, ul. Piękna 24/26

luty 2010 r.

Portal Myśli Konserwatywnej:

Artur Górecki

„Nie możemy zapomnieć”

W lipcu 1944 r. 9 pułk strzelców konnych AK w ramach przygotowań do akcji „Burza” skoncentrował się w rejonie Osowe Grzędy. Jego skład stanowiło 6 szwadronów w sile około 400 ludzi.


fot. Artur Górecki

W połowie sierpnia 1944 r. Niemcy podjęli działania zmierzające do likwidacji 9 psk AK. 8 września rozpoczęła się największa bitwa partyzancka w Białostockim Okręgu Armii Krajowej. Po stronie niemieckiej udział wzięło około 5-6 batalionów piechoty przeciwko 6 szwadronom 9 psk AK wzmocnionych oddziałkiem NSZ i kilkuosobowym sowieckim desantem (stosunek sił 1:10). Polacy bohatersko walczyli przez cały dzień 8 września, zadając nieprzyjacielowi znaczne straty. W nocy z 8 na 9 września 1944 r. główne siły pułku ostatecznie przeszły linię frontu na rzece Biebrzy, zostali oni rozbrojeni przez sowietów i skierowani do formującego się w Dojlidach 6 Zapasowego Batalionu Piechoty. Ci, którym nie udało się wyjść z okrążenia pozostali w rejonie Grzędy-Brzeziny jeszcze następnego dnia, a następnie, klucząc wśród bagien, opuścili zagrożony teren. 9 psk AK poniósł w czasie tej bitwy znaczne straty w zabitych, rannych i zaginionych na bagnach. Ci, którym udało się wyjść z okrążenia – jak się miało okazać – również nie byli bezpieczni. W ciągu najbliższych dni wielu z nich zostało ujętych przez NKWD i wywiezionych do obozów.We wtorek, 8 września 2009 r., miały miejsce obchody 65. rocznicy tych wydarzeń Uroczystości rozpoczęły się w południe mszą w kościele w Rajgrodzie. Później uczestnicy przejechali do Leśniczówki Grzędy, gdzie przy pomnik odbyła się dalsza część obchodów rocznicowych. Oprócz delegacji kombatanckich, duchowieństwa, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, w uroczystości brała udział młodzież z okolicznych szkół, a także m.in. delegacja dziewcząt ze szkoły im. hr. Cecylii Plater-Zyberkówny w Warszawie wraz z dyrektorem. Tego typu obchody to najlepsza lekcja historii i patriotyzmu dla nas wszystkich.

wrzesień 2009 r.

125-lecie na Pięknej

Jerzy S. Majewski

Szkoła Żeńska im. Cecylii Plater Zyberkówny przy Pięknej ma już 125 lat.

W sobotę uroczyście obchodzono jej urodziny

Uroczystości odbywały się w centrum konferencyjnym przy ul Dewajtis na Bielanach, bo goście nie pomieściliby się w auli XIX-wiecznego budynku szkoły. Uświetnił je koncert grupy wokalnej Nota Bene i prapremiera sztuki Moliera „Kosztowne Duraczki” w wykonaniu piątoklasistek. Autorem przekładu zapomnianej dziś sztuki był przodek założycielki szkoły Jan Ludwik Plater.

Platerki to szkoła żeńska założona w 1883 r. przez hrabiankę Cecylię Plater Zyberk. Arystokratka była postacią nietuzinkową. Miała dziesięć lat, gdy zamierzała uciec z domu do Powstania Styczniowego – chciała naśladować sławną kuzynkę Emilię Plater. Szkołę założyła, gdy kuratorem warszawskiego okręgu był osławiony Aleksander Apuchtin, znany rusyfikator.

więcej…

23 listopada 2008 r.


NaszeMiasto.pl

Oferta dla dziewczyn z charakterem – Platerki na IX Salonie Edukacyjnym

2008-03-05 13:54:00

W dniach 6-8 marca br. w warszawskiej hali Expo trwać będzie IX Salon Edukacyjny, w czasie którego odwiedzający będą mogli zapoznać się z ofertą edukacyjną warszawskich szkół ponadpodstawowych. Swoją bogatszą niż w roku ubiegłym ofertę dla tegorocznych absolwentek gimnazjów zaprezentuje również Prywatne Liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny.

Platerki zapraszają do odwiedzenia swojego stoiska, gdzie nauczyciele oraz uczennice informować będą o programie szkoły oraz wyposażą zwiedzających w niezbędne materiały informacyjne, prezentujące bogatą ofertę placówki.

Prywatne Liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny od lat słynie z wysokiego poziomu nauczania przedmiotów humanistycznych. Jednak by zachęcić do nauki w szkole również uczennice, których zainteresowania skupiają się na przedmiotach ścisłych, oferta liceum poszerzona zostanie w nadchodzącym roku szkolnym o klasę o profilu ścisłym, przygotowującą uczennice do studiów na kierunkach takich, jak medycyna, farmacja, chemia, biologia, fizyka, matematyka, elektronika, telekomunikacja, ochrona środowiska, weterynaria czy zootechnika. Szkoła zapewni uczennicom klasy matematyczno-przyrodniczej m.in. zwiększoną w stosunku do wymagań programowych liczbę godzin biologii, chemii, fizyki oraz matematyki, dodatkowe rozszerzenia przygotowujące do matury z wybranych przedmiotów, wybrane przedmioty wykładane w języku angielskim oraz ciekawe zajęcia laboratoryjne.

W szkołach żeńskich przygotowywały się do życia rodzinnego, zawodowego i społecznego dziewczęta, które później współkształtowały rzeczywistość Europy i świata: Madalaine Albright, Margaret Thatcher, Hillary Clinton, Mary Robinson czy obecna Prezydent Irlandii, Mary MacAleese. Badania potwierdzają, że dziewczęta wychowywane w szkołach żeńskich nie tylko osiągają lepsze wyniki w nauce, ale także mają bardziej wyrobione umiejętności przywódcze i mocniej ugruntowane poczucie własnej wartości. Takie są warszawskie Platerki – dziewczyny z wyobraźnią, ambicją i charakterem!

***************************

http://warszawa.naszemiasto.pl/wydarzenia/825882.html


„Hormony zostają na podwórku (…) Na godzinie wychowawczej o zaletach i wadach koedukacji rozmawiam z dziewięcioma gimnazjalistkami ze szkoły im. Cecylii Plater – Zyberkówny. Właśnie wybierają liceum. Czy zostaną w żeńskiej szkole? Większość tak planuje.”

„Sushi, masaż i rysunki mangi przygotowały gimnazjalistki z II z. Wczoraj w szkołach im. Cecylii Plater – Zyberkówny uczennice świętowały imieniny założycielki (…) Pięć minut masażu kosztowało jeden plater, dwa sushi maki – dwa platery. Klienci to uczniowie innych klas. Plater stanowi równowartość złotówki. Klasa, która zbierze najwięcej platerów, dostanie w nagrodę magnetofon. Dochód z imprezy zostanie przeznaczony na cel charytatywny.”

„Czy jest w szkole coś naturalniejszego niż koedukacja? Wydaje się, że nie, a list pięciu platerek, absolwentekszkoły im. Cecylii Plater – Zyberkówny w Warszawie, to zabawna skrajność. Platerki napisały w styczniu do”Gazety Wyborczej”: Madeleine Albright powiedziała kiedyś, że pierwsze doświadczenia polityczne zdobyła już w szkole. Dziennikarz zasugerował, że był to wynik zmagania z chłopcami w szkolnym samorządzie. Ależ nie – ripostowała – kończyłam szkołę żeńską! Słysząc słowa „szkoła żeńska”, większość Polaków ma przed oczyma rząd stłamszonych, „dobrze ułożonych” dziewcząt w brzydkich, staromodnych mundurkach. Przed nimi przechadza się matka przełożona i podniesionym głosem karci jedną z panien. To dlatego rzadko która dziewczyna decyduje się dziś na szkołę żeńską. Piszemy, żeby przełamać ten stereotyp!”



„Przeniosłam się do żeńskiej szkoły po miesiącu spędzonym w koedukacyjnej. Nie mogłam się odnaleźć i znieśćtego, że mam w klasie 30 osób. Tu łatwiej się skupić tylko na nauce. Nie brakuje nam chłopaków, nie jesteśmy od nichodizolowane, przecież w szkole spędzamy tylko kilka godzin dziennie. Mamy tu milszą atmosferę, spokój, nie ma agresji. Uczymy się w kameralnym małym gronie, łatwiej nam zacieśniać więzy, bo wszyscy się znają. „Platerki” lubią mundurki, bo są wygodne, zwracają uwagę na charakter, a nie powierzchowność i są elitarne.”



„Dla nas najważniejsze są małe klasy – im bardziej kameralne, tym łatwiej obserwować wychowanków. Dziękitemu możemy dobrze poznać uczniów i nawiązać z nimi indywidualny kontakt. Jest to dla nas kluczowe.”

Comments are closed.